Lykke Li ujawniła szczegóły swojego szóstego albumu „The Afterparty”, sugerując, że może to być jej ostatni projekt studyjny. Podczas prywatnego odsłuchu w Los Angeles piosenkarka podzieliła się doświadczeniami z tworzenia albumu i jego unikalną koncepcją.
„The Afterparty” – trudny proces twórczy
Lykke Li przyznała, że praca nad płytą była wyjątkowo wymagająca:
„To był niezły skur**el do zrobienia” – mówiła do fanów.
Artystka podkreśliła, że album powstawał w specyficznej atmosferze niepewności i refleksji nad współczesnym światem, poruszając m.in. tematy Trumpa i sztucznej inteligencji. Płyta została stworzona tak, aby była słuchana w całości, co ma wzmocnić wrażenie podróży „przez noc”.
„To moja szóstka, i być może ostatnia” – dodała Lykke Li.
Koncepcja albumu
Według artystki, album ma reprezentować jej „niższą jaźń rozmawiającą z czymś wyższym”. Twórczość Li w „The Afterparty” ma być bardziej ekstrawertyczna, impulsywna i chaotyczna niż wcześniejszy „EYEYE” z 2022 roku, który był introspektywny i wyciszony.
„Świat jest teraz w naprawdę ciemnym miejscu. Nie wiem, czy można zawrócić, ale to także część cyklu życia – niszczyć, umierać, odradzać się” – mówiła Lykke Li.
Działalność artystyczna od „EYEYE”
Od wydania „EYEYE” artystka udostępniła m.in.:
-
samodzielny singiel „Midnight Shining”,
-
swoją interpretację „Ring of Fire” Johnny’ego Casha,
-
współtworzyła piosenkę „Beautiful That Way” dla filmu The Last Showgirl (2025).
Latem 2026 Lykke Li dołączy do Wolf Alice na ich największym koncercie w Finsbury Park w Londynie, wspierając także The Last Dinner Party, Rachel Chinouriri, Keo i Florence Road.