CGM

LL Cool J krytykuje raperów za pogoń za klikami. „Zrób po prostu kolejny dobry numer”

Porównał muzykę do koszykówki

2026.10.21

opublikował:

ll cool j mtv 2025

LL Cool J zabrał głos na temat tego, jak media społecznościowe i streaming zmieniły podejście artystów do tworzenia muzyki. Legendarny raper uważa, że część wykonawców za bardzo skupia się dziś na liczbach, viralach i zasięgach, zamiast budować prawdziwą więź ze słuchaczami. Jego rada jest prosta: mniej gonienia trendów, więcej dobrych piosenek.

LL Cool J: liczby nie mówią wszystkiego

Podczas rozmowy w podcaście „7PM in Brooklyn” LL Cool J odniósł się do współczesnego rynku muzycznego.

Raper docenił talent młodszych artystów, ale jednocześnie skrytykował sytuację, w której – jego zdaniem – „dane zaczęły rządzić wszystkim”.

Według niego liczba streamów, wyświetleń czy polubień nie zawsze pokazuje, czy utwór rzeczywiście trafił do odbiorców i został z nimi na dłużej.

Virale mogą odciągać uwagę od muzyki

LL zauważył, że część artystów zaczyna dziś myśleć o utworach pod kątem krótkiego klipu, cytatu czy fragmentu, który dobrze sprawdzi się w mediach społecznościowych.

Problem pojawia się wtedy, gdy pogoń za takim momentem staje się ważniejsza od samej muzyki.

Jego zdaniem miliony wyświetleń mogą robić wrażenie, ale nie muszą oznaczać, że artysta zbudował lojalną publiczność.

Porównał muzykę do koszykówki

Raper posłużył się przykładem sportowym.

Porównał muzyczne statystyki do danych używanych w koszykówce. Jak zaznaczył, liczby nie są w stanie pokazać wszystkiego, co dany zawodnik wnosi do drużyny.

Podobnie ma być z muzyką – wartość artysty nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat streamów i aktywności w social mediach.

„Zrób kolejny dobry numer”

LL Cool J uważa, że jednym z największych problemów współczesnych twórców jest oczekiwanie natychmiastowego sukcesu.

Przyznał, że brak zainteresowania po premierze może być frustrujący, ale nie powinien automatycznie oznaczać zmiany stylu czy gonienia za kolejnym trendem.

„Zrób kolejny dobry numer” – poradził.

Według niego znacznie ważniejsze jest stopniowe budowanie grupy odbiorców, którzy naprawdę interesują się muzyką artysty.

Sam musiał nauczyć się rapować na nowo

LL Cool J odniósł te słowa również do własnego doświadczenia.

Podczas pracy nad albumem „The FORCE” z 2024 roku miał poczucie, że jego pierwsze nowe utwory nie spełniają własnych oczekiwań.

Zamiast opierać się na nazwisku i wieloletniej karierze, zdecydował się przebudować podejście do nagrywania i zaprosił do współpracy Q-Tipa.

Wspominał później, że cały proces przypominał mu naukę rapowania od początku.

Nie chciał kopiować przeszłości ani trendów

W czasie pracy nad „The FORCE” LL Cool J świadomie zrezygnował z próby odtwarzania własnych dawnych sukcesów.

„Nie próbowałem być modny i nie próbowałem odzyskać tego, co robiłem wcześniej” – tłumaczył.

Ostatecznie Q-Tip odpowiadał za produkcję całego albumu, a LL postawił na przebudowanie własnego stylu zamiast wykorzystywania nostalgii.

LL Cool J stawia na prawdziwych fanów

Jego najnowsza wypowiedź sprowadza się do jednego przesłania – chwilowa popularność w internecie nie jest tym samym co trwała kariera.

Raper zachęca młodszych twórców, by nie oceniali swojej wartości wyłącznie na podstawie statystyk.

Według LL Cool J najlepszą odpowiedzią na słabszy wynik jest dalsza praca i kolejny dobry utwór, a nie natychmiastowa pogoń za viralem.