foto: mat. pras.
Kobieta, która wcześniej oskarżyła Jaya-Z o napaść seksualną, całkowicie wycofała swoje zarzuty wobec rapera. W nowym dokumencie sądowym stwierdziła, że jej wcześniejsze twierdzenia dotyczące Shawna Cartera były nieprawdziwe, a ona sama nigdy nie spotkała artysty. Przeprosiła również Jaya-Z i jego rodzinę.
Oskarżyła Jaya-Z, teraz wycofuje swoje słowa
Kobieta występująca wcześniej jako Jane Doe złożyła w grudniu 2024 roku pozew, w którym twierdziła, że jako 13-latka została zgwałcona przez Jaya-Z i Diddy’ego, podczas gdy inna znana osoba miała znajdować się w pobliżu.
Teraz w nowym dokumencie sądowym całkowicie wycofała zarzuty wobec Jaya-Z.
„Nie ma żadnej prawdy w żadnym z moich zarzutów wobec pana Cartera” – oświadczyła.
Dodała również, że rozumie, iż jej wcześniejsze oskarżenia wyrządziły raperowi poważną krzywdę.
„Rozumiem, że moje fałszywe oskarżenia spowodowały u pana Cartera ogromny ból, cierpienie i szkody, których nigdy nie da się w pełni cofnąć” – napisała.
„Nigdy go nie spotkała”
Nowy prawnik kobiety, James Blair Newman Jr., przekazał, że jego klientka nadal utrzymuje, iż w przeszłości była ofiarą napaści seksualnej, ale błędnie wskazała Jaya-Z jako sprawcę.
„Pan Carter jej nie zgwałcił, nie napastował seksualnie, nie dopuścił się wobec niej żadnego niewłaściwego zachowania i nigdy jej nie spotkał” – powiedział prawnik.
Jak dodał, kobieta „szczerze i bezwarunkowo przeprasza pana Cartera i jego rodzinę”.
Kobieta twierdzi, że nie otrzymała pieniędzy
W dokumencie podkreślono również, że decyzja o wycofaniu oskarżeń miała być dobrowolna.
Jane Doe zapewniła, że nie otrzymała od Jaya-Z ani od żadnej osoby działającej w jego imieniu żadnej zapłaty, ugody czy innej formy finansowego wynagrodzenia za zmianę stanowiska.
„Nie otrzymałam żadnego wynagrodzenia finansowego jakiegokolwiek rodzaju od pana Cartera ani od nikogo działającego w jego imieniu” – oświadczyła.
Pozew przeciwko Jayowi-Z został wycofany już wcześniej
Pierwotny pozew przeciwko Jayowi-Z został wycofany w lutym 2025 roku.
Miesiąc później raper sam wystąpił na drogę sądową przeciwko kobiecie, prawnikowi Tony’emu Buzbee i jego kancelarii.
Po obecnym publicznym wycofaniu zarzutów Jay-Z ma jednak zrezygnować z dochodzenia roszczeń wobec Jane Doe. Nadal zamierza natomiast prowadzić sprawę przeciwko Buzbee.
Jay-Z od początku zaprzeczał oskarżeniom
Raper od samego początku zdecydowanie odrzucał stawiane mu zarzuty.
Obecne oświadczenie kobiety oznacza, że sama osoba, która wcześniej wskazywała Jaya-Z jako sprawcę, teraz twierdzi, iż jej oskarżenia wobec niego były fałszywe i że nigdy się z nim nie spotkała.