CGM

Kelly Clarkson ostro o sklepie w Brooklynie. „Spojrzeli na mnie, jakby nie było mnie stać”. Piosenkarka poczuła jak w filmie „Pretty Woman”

Kelly Clarkson opisuje nieprzyjemną wizytę w sklepie

2026.10.12

opublikował:

Klly Clarkson 2025 ig

Kelly Clarkson publicznie skrytykowała butik Art of Play w Brooklynie po wizycie, podczas której – jak twierdzi – została potraktowana z góry i oceniona przez pryzmat tego, czy stać ją na droższe produkty. Wokalistka porównała sytuację do słynnej sceny z filmu „Pretty Woman” i stwierdziła, że sklep właśnie stracił bardzo dużą sprzedaż. Właściciele odpowiedzieli jednak własną wersją wydarzeń.

Kelly Clarkson opisuje nieprzyjemną wizytę w sklepie

44-letnia Kelly Clarkson podzieliła się w mediach społecznościowych historią z wizyty w Art of Play w Brooklynie.

Piosenkarka napisała, że specjalnie pojechała do sklepu, ponieważ wcześniej zainteresowały ją dostępne tam przedmioty i miała już konkretny plan zakupów.

Według jej relacji na miejscu spotkała się jednak z reakcją, której zupełnie się nie spodziewała.

„Właśnie przejechałam całą drogę do Brooklynu, żeby zobaczyć ten sklep, który wydawał mi się naprawdę świetny. Miałam kilka rzeczy, które chciałam kupić, a dosłownie spojrzano na mnie tak, jakby nie było mnie na nie stać” – napisała.

Clarkson dodała, że pracownik miał zaproponować jej znalezienie czegoś „porównywalnego”, zamiast pokazać przedmiot, którym była zainteresowana.

„Jesteś idiotą i właśnie straciłeś ogromną sprzedaż”

Wokalistka nie kryła irytacji.

„Wow, stary. Jesteś idiotą i właśnie straciłeś ogromne pieniądze” – napisała.

Następnie porównała sytuację do jednej z najbardziej znanych scen z komedii romantycznej „Pretty Woman”.

„Ale wszyscy możecie odwiedzić Art of Play w Brooklynie, jeśli lubicie być traktowani jak postać Julii Roberts w 'Pretty Woman’. Zdecydowanie warto sprawdzić” – dodała ironicznie.

Kelly Clarkson poczuła się jak Julia Roberts w „Pretty Woman”

Nawiązanie nie było przypadkowe.

W filmie „Pretty Woman” Vivian Ward, grana przez Julię Roberts, wchodzi do luksusowego sklepu, gdzie pracownice oceniają ją po wyglądzie i odmawiają pokazania droższych ubrań.

Później bohaterka wraca elegancko ubrana i z torbami pełnymi zakupów z innych butików.

Wtedy wypowiada pamiętne słowa:

„Wielki błąd. Wielki. Ogromny”.

Clarkson uznała, że jej sytuacja była podobna – w jej odczuciu została oceniona po wyglądzie i potraktowana jak osoba, której nie stać na droższy zakup.

Sklep odpowiedział na zarzuty

Art of Play nie pozostawiło sprawy bez komentarza.

Początkowo w relacjach na Instagramie sklep udostępniał wypowiedzi klientów, którzy bronili obsługi i przekonywali, że podczas swoich wizyt byli traktowani bardzo dobrze.

Jedna z osób napisała, że nie może wypowiadać się za wszystkich, ale za każdym razem czuła się w sklepie mile widziana.

Inny klient określił Art of Play jako „świetny sklep”.

Dzień później firma opublikowała już bardziej szczegółowe stanowisko.

Sklep: przedmiot, który chciała Kelly Clarkson, nie był na sprzedaż

Według wersji przedstawionej przez Art of Play sytuacja miała wyglądać zupełnie inaczej.

Sklep potwierdził, że Kelly Clarkson pojawiła się w Brooklynie i zainteresowała się przedmiotem o nazwie „Molly”.

To unikatowy automat przedstawiający śpiewającego i tańczącego ptaka.

„Wczoraj Kelly Clarkson odwiedziła nas w Brooklynie i zapytała o możliwość kupienia 'Molly’, wyjątkowego automatu w postaci śpiewającego i tańczącego ptaka, który odgrywa ważną rolę podczas pokazów magii organizowanych w naszym sklepie” – wyjaśniono.

Według firmy problem polegał na tym, że „Molly” jest na stałe przymocowana do ściany i nie jest przeznaczona do sprzedaży.

Art of Play zaprzecza, że oceniło Kelly po wyglądzie

Sklep wyraźnie odrzucił sugestię, że Clarkson została potraktowana gorzej ze względu na wygląd lub przypuszczenie dotyczące jej możliwości finansowych.

W oświadczeniu podkreślono, że każdy odwiedzający jest mile widziany, niezależnie od tego, czy planuje coś kupić.

„W Art of Play, niezależnie od tego, czy ktoś przychodzi dokonać zakupu, czy tylko rozejrzeć się przez chwilę, jest tak samo mile widziany” – przekazała firma.

Sklep zaznaczył również, że wiele osób spędza tam dużo czasu, korzystając z dostępnych łamigłówek, gier, zabawek i książek.

Mały sklep znalazł się nagle pod ogromną presją

Art of Play zwróciło również uwagę na skalę reakcji wywołanej przez wpis gwiazdy.

Kelly Clarkson ma miliony obserwujących, dlatego jej publiczna krytyka natychmiast dotarła do ogromnej grupy odbiorców.

„Wyobraźcie sobie nasze zaskoczenie, kiedy nasz mały lokalny biznes nagle został zaatakowany przez 8 milionów ludzi, którzy nigdy nie odwiedzili naszego sklepu” – napisali przedstawiciele firmy.

Sklep podziękował osobom, które stanęły w jego obronie, i zasugerował, że w przyszłości chciałby wyjaśnić nieporozumienie bezpośrednio z Clarkson.

Odpowiedzieli jej tytułem własnego hitu

Na zakończenie oświadczenia Art of Play wykorzystało jeden z największych przebojów piosenkarki.

„What doesn’t kill you makes you stronger” – napisano.

To oczywiście nawiązanie do utworu Clarkson „Stronger (What Doesn’t Kill You)” z 2012 roku.

W ten sposób sklep spróbował rozładować atmosferę, choć sam spór nadal pozostaje nierozstrzygnięty.

Dwie zupełnie różne wersje jednej sytuacji

W tej sprawie nie ma obecnie pełnej zgodności co do tego, co dokładnie wydarzyło się podczas wizyty.

Kelly Clarkson twierdzi, że obsługa potraktowała ją protekcjonalnie i zasugerowała, że nie stać jej na interesujący ją przedmiot.

Z kolei Art of Play utrzymuje, że chodziło po prostu o eksponat, który nie był dostępny w sprzedaży.

Sklep zaprzecza, by motywacją zachowania pracownika była ocena wyglądu lub statusu finansowego piosenkarki.

Clarkson od kilku lat mieszka w Nowym Jorku

Cała sytuacja wydarzyła się po przeprowadzce gwiazdy do Nowego Jorku.

Clarkson przeniosła się tam w 2023 roku i w ostatnich latach związała z miastem zarówno życie prywatne, jak i zawodowe.

Niedawno zdecydowała się również zakończyć „The Kelly Clarkson Show”.

Program emitowano przez siedem sezonów i zdobył nagrody Daytime Emmy.