CGM

Justin Timberlake przeklął Michaela Jacksona. Myślał, że ktoś robi sobie z niego żarty

"Gone" mogło być duetem Jacksona i Timberlake'a

2026.11.07

opublikował:

Justin Timberlake

fot. mat. pras.

Justin Timberlake opowiedział historię, która po latach brzmi wręcz niewiarygodnie. Wokalista odebrał kiedyś telefon od Michaela Jacksona, ale był przekonany, że ktoś robi sobie z niego żarty. Efekt? Timberlake zdążył przekląć rozmówcę, zanim zorientował się, że naprawdę rozmawia z Królem Popu. Co ciekawe, Jackson dzwonił w sprawie utworu „Gone”, który pierwotnie został napisany właśnie z myślą o nim.

Justin Timberlake myślał, że ktoś podszywa się pod Michaela Jacksona

Timberlake przypomniał historię podczas programu „Re-Rank” Complexu.

W pewnym momencie zadzwonił do niego nieznany numer. Rozmówca przywitał go słowami:

„Hi, Apple Head”.

Justin był przekonany, że to żart.

Zamiast prowadzić spokojną rozmowę, odpowiedział więc w znacznie mniej uprzejmy sposób. Dopiero chwilę później zorientował się, kto naprawdę znajduje się po drugiej stronie.

„Właśnie przekląłem Michaela Jacksona” – wspominał Timberlake.

Wokalista natychmiast zaczął przepraszać.

Michael Jackson dzwonił w sprawie „Gone”

Telefon nie był jednak przypadkowy.

Michael Jackson chciał porozmawiać o „Gone” – utworze, który Timberlake początkowo napisał właśnie z myślą o nim.

Justin proponował Jacksonowi kilka kompozycji, ale „Gone” zostało początkowo odrzucone.

W efekcie Timberlake przekazał piosenkę *NSYNC.

Utwór trafił na wydany w 2001 roku album „Celebrity” i stał się jednym z bardziej rozpoznawalnych numerów zespołu.

Michael Jackson zmienił zdanie

Po premierze Jackson miał jednak zmienić zdanie na temat piosenki.

Nie dzwonił do Timberlake’a po to, by narzekać na jego wcześniejsze zachowanie. Wręcz przeciwnie – powiedział mu, że podoba mu się „Gone” i chciał nagrać utwór ponownie.

Tym razem jako duet z Justinem.

Problem polegał na tym, że piosenka była już oficjalnie numerem *NSYNC.

Jackson chciał śpiewać tylko z Justinem

Timberlake zaproponował rozwiązanie.

Zasugerował, że skoro „Gone” zostało już nagrane przez *NSYNC, Michael Jackson mógłby stworzyć nową wersję wspólnie z całym zespołem.

Jackson miał jednak jasno dać do zrozumienia, że nie o to mu chodzi.

Chciał nagrać piosenkę wyłącznie z Timberlake’em.

Dla młodego wówczas wokalisty była to ogromna propozycja. Mógł przecież nagrać duet z jednym ze swoich największych muzycznych idoli.

Timberlake odmówił Michaelowi Jacksonowi

Ostatecznie Justin powiedział „nie”.

Nie chciał nagrywać utworu bez pozostałych członków *NSYNC, skoro piosenka została już wydana jako numer całego zespołu.

Timberlake nie chciał zostawić kolegów tylko po to, by stworzyć osobną wersję z Jacksonem.

Powiedział Michaelowi, że liczy na inną wspólną okazję w przyszłości.

Do takiej współpracy jednak nigdy nie doszło.

„Gone” mogło być duetem Jacksona i Timberlake’a

Historia pokazuje, jak blisko było do powstania jednej z najbardziej interesujących popowych współprac początku XXI wieku.

„Gone” ostatecznie pozostało utworem *NSYNC, ale pierwotnie powstało z myślą o Michaelu Jacksonie.

Później sam Król Popu chciał wrócić do kompozycji i nagrać ją razem z Timberlake’em.

Justin zdecydował jednak, że ważniejsza będzie lojalność wobec zespołu.

Po latach wspomina całą sytuację przede wszystkim przez pryzmat absurdalnego początku rozmowy – zanim dowiedział się, że Michael Jackson chce z nim nagrywać, zdążył najpierw go przekląć.