foto: kadr z wideo
Jay-Z ponownie podejmuje działania prawne przeciwko prawnikowi Tony’emu Buzbee. Raper zwrócił się do sądu apelacyjnego w Kalifornii z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczącej rzekomego wymuszenia i zniesławienia. Powodem jest nowa sytuacja wokół kobiety, która wcześniej oskarżała go o gwałt, a teraz wycofała swoje zarzuty wobec artysty.
Jay-Z chce ponownego rozpatrzenia sprawy
Jay-Z złożył wniosek do sądu apelacyjnego w Kalifornii.
Domaga się ponownego rozpatrzenia decyzji, która wcześniej nie pozwoliła na wznowienie jego pozwu przeciwko Tony’emu Buzbee. Sprawa dotyczy zarzutów o wymuszenie i zniesławienie.
Pozew rapera został wcześniej oddalony przez sąd niższej instancji.
Teraz Jay-Z twierdzi, że pojawił się nowy, przełomowy dowód, który powinien wpłynąć na dalszy bieg sprawy.
Kobieta wycofała wcześniejsze zarzuty wobec rapera
Kluczowym elementem nowego wniosku jest oświadczenie kobiety określanej wcześniej jako Jane Doe.
Jej nowy prawnik, James Blair Newman Jr., przekazał, że jego klientka nadal podtrzymuje, iż była ofiarą napaści seksualnej, ale pomyliła się, wskazując Jay-Z jako sprawcę.
Według przekazanego oświadczenia zarzuty wobec rapera były fałszywe.
Prawnik dodał także, że kobieta nigdy nie spotkała Seana Cartera.
„Mr. Carter nie zgwałcił jej, nie dopuścił się wobec niej napaści seksualnej ani żadnego niewłaściwego zachowania, a ona nigdy go nie spotkała” – przekazał jej przedstawiciel.
Kobieta miała również bezwarunkowo przeprosić Jay-Z i jego rodzinę.
Jay-Z mówi o „wybuchowym nowym dowodzie”
W dokumentach sądowych Jay-Z określił nowe oświadczenie kobiety jako „wybuchowy nowy dowód”.
Raper argumentuje, że wcześniej sąd oddalił jego roszczenia m.in. dlatego, że Jane Doe miała zrezygnować z pozwu, by chronić się przed nękaniem i naruszeniem prywatności.
Po wycofaniu zarzutów sytuacja wygląda jednak inaczej.
Według stanowiska rapera kobieta zrezygnowała z pozwu dlatego, że zaczęła wątpić w swoje wcześniejsze twierdzenia.
Raper uderza w Tony’ego Buzbee
Jay-Z twierdzi również, że Tony Buzbee miał dążyć do wycofania pozwu nie po to, by chronić prywatność klientki, ale by uchronić samego siebie przed możliwymi sankcjami.
To właśnie ten argument ma być jednym z najważniejszych elementów nowego wniosku rapera.
Hova domaga się możliwości przeprowadzenia ograniczonego postępowania dowodowego.
Jeżeli uda mu się w ten sposób wykazać, że jego zarzuty wobec Buzbee mają podstawy, chce doprowadzić sprawę do procesu.
Co dalej ze sprawą Jay-Z?
Na ten moment sąd nie zdecydował jeszcze, czy zgodzi się ponownie zająć sprawą.
Jay-Z chce przede wszystkim uzyskać możliwość dalszego badania okoliczności, w których powstały i później zostały wycofane oskarżenia wobec niego.
Nowe oświadczenie Jane Doe znacząco zmienia sytuację, ponieważ jej prawnik jednoznacznie stwierdził, że zarzuty wobec Cartera były nieprawdziwe i wynikały z błędnej identyfikacji.
Tony Buzbee nie odniósł się jeszcze publicznie do najnowszego wniosku Jay-Z.