CGM

Jakub Józef Orliński zdradza jak doszło do współpracy z ASAP Rockym i porównuje ten występ do występu z Quebo

Artysta zaznacza, że oba projekty łączy podobny fenomen

2026.01.27

opublikował:

Jakub Józef Orliński zdradza jak doszło do współpracy z ASAP Rockym i porównuje ten występ do występu z Quebo

Foto: Asia Typek

Internet i media społecznościowe nie milkną po spektakularnym występie Jakuba Józefa Orlińskiego z ASAP Rockym. Śpiewak operowy w jedynej rozmowie na ten temat, udzielonej na antenie RMF FM, opowiedział o kulisach współpracy z gwiazdą światowego rapu.

Jak doszło do współpracy z jedną z największych gwiazd rapu?

Orliński przyznał, że do współpracy doszło dość spontanicznie.  Po tym jak muzyk zobaczył kto wystąpi na gali Le Gala des Pieces Jaunes 2026, stwierdził, że fajnie by było coś zrobić z Rockym. Jego management zareagował natychmiast i wysyłał próbkę jego umiejętności do przedstawicieli rapera. Odpowiedź z obozu Rocky’ego przyszła szybko była konkretną propozycją.

– Dostałem cztery utwory z pytaniem, przy którym mógłbym coś zrobić. Wybrałem „I Smoked Away My Brain”, bo było tam miejsce, żeby sobie poimprowizować, a ja lubię improwizować.

Współpraca z ASAP Rockym a projekt z Quebonafide

Jakub Józef Orliński podkreśla, że występ z ASAP Rockym był dla niego wyjątkowym doświadczeniem artystycznym. Jak przyznaje, współtworzenie utworu „I Smoke Away My Brain” dało mu znacznie większy wpływ na finalny efekt niż wcześniejsza współpraca z Quebonafide, gdzie wykonywał utwór Tommy’ego Casha.

Z kim pracowało się lepiej – z Quebonafide czy ASAP Rockym?

Jakub Józef Orliński: To zupełnie coś innego. Muszę przyznać, że to, ten występ z ASAP-em był dla mnie dużo bardziej ciekawy w tym sensie, że to był kawałek ASAP-a, który my żeśmy sobie po prostu razem zrobili i trochę miałem więcej jakby wejścia w to. A tak to z Quebo to też było bardzo na wariata i na szybko i ja śpiewałem kawałek Tommy’ego Casha, więc to nie był ani kawałek Quebo, ani, ani mój, więc dlatego to było zupełnie coś innego. Aczkolwiek muszę przyznać, że jest to rodzaj takiego samego fenomenu, że zarówno „I smoke away my brain” to jest bardzo znany numer i tak samo „Espresso Macchiato” to jest niesamowicie znany numer, gdzie wszyscy cały stadion to zna.

Artysta zaznacza jednak, że oba projekty łączy podobny fenomen – ogromna rozpoznawalność utworów i reakcja publiczności, która śpiewa je wspólnie z wykonawcami.

Opera kontra stadion – dwa różne światy

Śpiewanie w operze i występy stadionowe to dla Orlińskiego zupełnie odmienne doświadczenia. Artysta zwraca uwagę, że w operze publiczność nie śpiewa razem z wykonawcą, podczas gdy na Stadionie Narodowym tysiące osób wspólnie wykonuje refreny takich utworów jak „Espresso Macchiato” czy „I Smoke Away My Brain”.

Jakub Józef Orliński: W operze tak nie ma, że jak śpiewasz jakąś arię, to nagle wszyscy z tobą śpiewają tą arię. To się raczej nie wydarza. Dlatego jest to dość niesamowite, jak na Stadionie Narodowym śpiewaliśmy „Espresso Macchiato” czy właśnie z ASAP-em „I smoke away my brain” i cały po prostu cały ten stadion huczy, on grzmi po prostu od tego, że ludzie znają te teksty i po prostu to śpiewają razem, razem z nami.