fot. P. Tarasewicz
Tydzień rozpoczął się od smutnej wiadomości o śmierci Paula Di’Anno. Wokalista znany m.in. z dwóch pierwszych płyt Iron Maiden zmarł w wieku 66 lat. Artysta od dawna zmagał się z problemami zdrowotnymi, od kilku lat poruszał się na wózku inwalidzkim.
Kilka godzin po tym jak informacja o śmierci Di’Anno ujrzała światło dzienne, zespół podziękował mu w mediach społecznościowych, podkreślając wkład Paula w rozwój kariery Iron Maiden. Teraz przyszedł czas na pożegnanie na scenie.
W trakcie wtorkowego koncertu w Minneapolis Bruce Dickinson odniósł się do śmierci wokalisty, mówiąc przed rozpoczęciem „The Time Machine”: – Nie chcę psuć zabawy, ale – jak zapewne wiecie – nasz przyjaciel, członek zespołu Paul Di’Anno zmarł. A jeśli nie wiedzieliście, to teraz wiecie. Paul był kluczowy na dwóch pierwszych, przełomowych płytach. Niesamowity głos, oddany rock’n’rollowi aż do ostatniej chwili życia. Proszę wszystkich, żeby na kilka sekund zamknęli oczy i w ciszy, niezależnie czy wierzycie w Boga czy nie, powiedzieli „dzięki szefie”. (…) Paul, jeśli słuchasz, oto wiadomość z Minneapolis do ciebie, gdziekolwiek jesteś, na górze czy na dole.
Przypominamy, że Iron Maiden wrócą do Polski w przyszłym roku. 2 sierpnia zespół wystąpi na PGE Narodowym w Warszawie w ramach trasy „Run For Your Lives’ World 2025/26”.
Watch Iron Maiden pay respects to late singer Paul Di’Anno.
The Time Machine in St. Paul Minnesota
VIDEO CREDIT: Capnharris pic.twitter.com/BA6YH3qNmu
— Metalhead Marv🇨🇦 (@MetalheadMarv) October 23, 2024