Harry Styles ujawnił powody swojej nietypowej decyzji koncertowej. Zamiast klasycznej światowej trasy koncertowej artysta zdecydował się na serię dłuższych rezydencji w wybranych miastach. Według muzyka takie rozwiązanie pozwala stworzyć lepsze widowisko i zadbać o równowagę między pracą a życiem prywatnym.
Trasa „Together Together” w sześciu miastach świata
Nowa trasa koncertowa Stylesa pod nazwą „Together Together” obejmie sześć miast na świecie. Wśród nich znalazły się między innymi:
-
Wembley Stadium w London – aż 12 koncertów,
-
Madison Square Garden w New York City – 30 występów,
-
koncerty w Mexico City, São Paulo, Amsterdam, Melbourne oraz Sydney.
Trasa promuje najnowszy album artysty zatytułowany Kiss All The Time. Disco, Occasionally, którego premiera odbywa się 6 marca 2026 roku.
Dlaczego Harry Styles wybrał rezydencje koncertowe?
W rozmowie z Zane Lowe dla Apple Music Styles wyjaśnił, że koncerty w formie rezydencji dają większą swobodę twórczą. Dzięki temu scenografia, produkcja i atmosfera show mogą być dopracowane w większym stopniu niż w przypadku codziennych podróży między miastami.
Artysta podkreślił również, że taki model pozwala mu lepiej dbać o zdrowie i życie prywatne. Dłuższy pobyt w jednym miejscu oznacza mniej podróży i większą stabilność zarówno dla niego, jak i dla członków jego zespołu.
Ważny aspekt: życie prywatne muzyków
Styles zwrócił uwagę, że wielu muzyków z jego zespołu ma dziś rodziny i dzieci. Rezydencje koncertowe pozwalają im łatwiej pogodzić życie zawodowe z prywatnym.
Wokalista zaznaczył jednak, że nie wyklucza powrotu do tradycyjnych tras koncertowych w przyszłości. Chce po prostu sprawdzić, jak sprawdzi się inny model koncertowania.
Specjalny koncert w Manchesterze i rekordowe zainteresowanie
Z okazji premiery nowego albumu artysta zagra także wyjątkowy koncert w Co‑op Live w Manchester. Bilety na wydarzenie kosztują zaledwie 20 funtów, a nagranie koncertu zostanie udostępnione na platformie Netflix dwa dni później.
Ogromne zainteresowanie fanów potwierdza popularność Stylesa – w kolejce po bilety na koncerty w Wielkiej Brytanii czekało nawet 250 tysięcy osób. Artysta pobił także rekordy frekwencji w Wembley Stadium i Madison Square Garden.