CGM

Girl In Red wraca po ponad roku z nową muzyką. „Blue” to poruszająca opowieść o rozstaniu i niepewności

Przed premierą wszystko zaczęło zmieniać kolor na niebieski

2026.10.12

opublikował:

58857_HHA_girlinred_018_01 001

58857_HHA_girlinred_018_01 001

Girl In Red wróciła z pierwszym nowym utworem od ponad roku. „Blue” to osobisty singiel o niepewności, stracie i emocjach pozostających po zakończeniu związku. Marie Ulven przez kilka dni przygotowywała fanów na premierę, konsekwentnie zamieniając charakterystyczną dla swojego wizerunku czerwień na kolor niebieski.

Girl In Red prezentuje „Blue”

„Blue” ukazało się 9 października nakładem Columbia Records i jest pierwszym premierowym materiałem Girl In Red od czasu wydanego w ubiegłym roku „Hemingway”.

Nowa piosenka kontynuuje kierunek, z którym norweska artystka jest kojarzona od początku kariery – bardzo osobiste teksty łączy z bezpośrednim opisywaniem emocji, relacji i momentów, w których trudno jednoznacznie określić, co właściwie się czuje.

Tym razem centralnym tematem jest niepewność pojawiająca się po zakończeniu związku.

„Blue” opowiada o poczuciu straty oraz próbie odnalezienia się w rzeczywistości, w której relacja będąca wcześniej ważną częścią życia nagle przestaje istnieć.

Przed premierą wszystko zaczęło zmieniać kolor na niebieski

Girl In Red rozpoczęła zapowiedź nowego rozdziału kilka dni przed premierą.

Zrobiła to jednak bez klasycznego ogłoszenia tytułu czy daty.

Artystka zaczęła stopniowo zmieniać czerwony sweter widoczny na grafice do jej utworu „We Fell In Love In October” z 2018 roku na niebieski.

Nie był to przypadkowy wybór. Piosenka co roku właśnie w październiku notuje wyraźny wzrost zainteresowania, dlatego ingerencja w dobrze znaną fanom oprawę graficzną szybko została zauważona.

Na tym jednak nie poprzestała.

Girl In Red zmieniła również kolor koszuli Mozarta na swoim zdjęciu profilowym na Instagramie – z czerwonego na niebieski.

Na chwilę zmieniła nawet nazwę profilu na @GirlInBlue.

Wszystko prowadziło bezpośrednio do premiery „Blue”.

„Blue” opowiada o życiu po zakończeniu relacji

Nowy singiel zachowuje emocjonalny charakter wcześniejszych nagrań Marie Ulven.

Zamiast budować historię wokół jednego konkretnego wydarzenia, artystka skupia się na stanie emocjonalnym towarzyszącym rozpadowi relacji.

Pojawia się poczucie zagubienia, niepewność oraz próba zrozumienia tego, co pozostaje po osobie, która wcześniej była ważnym elementem codzienności.

To temat dobrze wpisujący się w twórczość Girl In Red, która od początku kariery często wykorzystywała własne doświadczenia i emocje jako punkt wyjścia do pisania piosenek.

Teledysk powstał w Oslo

„Blue” otrzymało również oficjalny teledysk.

Za jego reżyserię odpowiada Isak Jenssen, wieloletni współpracownik artystki.

Klip został nakręcony w rodzinnym dla Ulven Oslo.

Warstwa wizualna rozwija temat piosenki i pokazuje, w jaki sposób doświadczenie złamanego serca oraz wcześniejsze relacje mogą wpływać na to, kim człowiek staje się później.

Dzięki temu teledysk nie jest jedynie ilustracją utworu, ale częścią większej opowieści o konsekwencjach emocjonalnych doświadczeń.

 

To pierwsza nowa muzyka od „Hemingway”

Poprzednim premierowym utworem Girl In Red było „Hemingway”.

Piosenka miała jednak znacznie cięższy charakter i dotyczyła wyjątkowo trudnego okresu w życiu artystki.

Ulven mówiła wówczas otwarcie o swoich doświadczeniach związanych z uzależnieniem, zaburzeniami odżywiania oraz depresją.

Skrót ED, którego używała przy opisywaniu utworu, odnosił się właśnie do eating disorder, czyli zaburzeń odżywiania.

Artystka przyznawała, że znalazła się wtedy w bardzo złym miejscu i że „Hemingway” opowiada tylko część tej historii.

Girl In Red otwarcie mówiła o uzależnieniu

Po premierze „Hemingway” Ulven zdecydowała się szerzej opowiedzieć o tym, co wydarzyło się w jej życiu.

Podczas Glastonbury 2025 przyznała, że reakcje słuchaczy bardzo ją poruszyły, ponieważ utwór dotykał tematów, o których wcześniej trudno było jej mówić publicznie.

„Bardzo poruszyła mnie reakcja, ponieważ to bardzo wrażliwa piosenka o uzależnieniu, złamanym sercu, problemach w związku i o tym, jak wszystko to się ze sobą łączy” – mówiła.

Początkowo miała również duże obawy związane z tym, jak zostanie odebrana po tak szczerym wyznaniu.

Bała się, że zostanie sprowadzona do jednej historii

Girl In Red nie ukrywała, że przed premierą „Hemingway” towarzyszył jej wstyd.

Obawiała się, że po ujawnieniu swoich problemów odbiorcy zaczną definiować ją wyłącznie poprzez doświadczenie uzależnienia.

„Bałam się to wypuścić, ponieważ nie chciałam, żeby ludzie patrzyli na mnie i myśleli: 'Ona jest po prostu osobą wychodzącą z uzależnienia’ albo coś w tym stylu. Bardzo martwiłam się tym, jak inni będą mnie postrzegać” – przyznała.

Z czasem zmieniła jednak sposób myślenia o własnych doświadczeniach.

„Byłam naprawdę chora, a uzależnienie jest chorobą i nie jest czymś, czego powinno się wstydzić. Musimy o tym znacznie więcej rozmawiać” – podkreślała.

„Blue” pojawia się więc po okresie, w którym Ulven coraz odważniej wykorzystywała muzykę do opowiadania o najbardziej osobistych fragmentach swojego życia.

Girl In Red spróbuje również aktorstwa

Nowa muzyka nie jest jedynym projektem, którym obecnie zajmuje się Marie Ulven.

Artystka przygotowuje się również do swojego aktorskiego debiutu.

Pojawi się w filmie „Low Expectations”, który ma trafić do kin w Wielkiej Brytanii i Irlandii na początku 2027 roku.

Fabuła koncentruje się na Mai – artystce znajdującej się na szczycie kariery muzycznej, której życie zaczyna się rozpadać.

Bohaterka zmaga się z depresją i problemami finansowymi, wraca do domu swojej matki i podejmuje pracę na część etatu w lokalnej szkole średniej.

Dopiero tam stopniowo zaczyna odbudowywać swoje życie.

Aktorstwo okazało się bardziej wymagające niż trasa koncertowa

Ulven przyznała, że podczas pracy nad filmem zauważyła pewne podobieństwa pomiędzy aktorstwem i występowaniem na scenie.

Podczas koncertów nie zawsze znajduje się w dokładnie takim samym stanie emocjonalnym, jaki opisuje wykonywana piosenka. Musi więc ponownie wejść w określoną emocję i przekazać ją publiczności.

Podobnie wygląda jej zdaniem aktorstwo.

„Kiedy gram piosenki na żywo, czasami w ogóle nie jestem w nastroju odpowiadającym danej piosence, ale sięgam do tych emocji i w pewnym sensie staje się to występem. W aktorstwie jest podobnie – wcielam się w kogoś, kim nie jestem, i sięgam do uczuć, które prawdopodobnie wcześniej przeżywałam, ale których w danej chwili nie czuję” – tłumaczyła.

Praca na planie okazała się dla niej również bardzo intensywna.

„Przez około miesiąc mieliśmy naprawdę intensywne dni po 10-12 godzin. Pomyślałam: 'Cholera, to jest bardziej wymagające niż koncertowanie!'” – przyznała.

„Blue” może otwierać kolejny etap kariery Girl In Red

Na razie artystka nie ogłosiła, czy „Blue” jest samodzielnym singlem, czy pierwszym elementem większego projektu.

Sposób promocji utworu – od zmiany kolorystyki wcześniejszych grafik po tymczasową nazwę GirlInBlue – sugeruje jednak wyraźne rozpoczęcie nowego etapu wizualnego i muzycznego.

Po bardzo osobistym „Hemingway” Marie Ulven ponownie sięga po trudne emocje, ale tym razem koncentruje się przede wszystkim na niepewności i pustce pozostającej po zakończeniu relacji.

„Blue” jest jej pierwszym nowym utworem od ponad roku i jednocześnie kolejnym dowodem na to, że Girl In Red nie zamierza rezygnować z pisania o doświadczeniach, które trudno ubrać w proste słowa.