CGM

Doda odpowiada na zarzuty Edwarda Miszczaka o nielojalność. „Artyści nie pracują na etacie, nie mają umowy z telewizjami i mają wolność artystyczną”

"To jest starszy człowiek, ja się nie kłócę ze starszymi ludźmi”

2026.02.17

opublikował:

Doda odpowiada na zarzuty Edwarda Miszczaka o nielojalność. „Artyści nie pracują na etacie, nie mają umowy z telewizjami i mają wolność artystyczną”

Foto: @piotr_tarasewicz

Ostatnio dyrektor programowy Polsatu, Edward Miszczak, zarzucił Dodzie „nielojalność”, ponieważ po latach promocji jej twórczości w Polsacie, piosenkarka zdecydowała się wystąpić na Sylwestrze w Telewizji Publicznej. Artystka postanowiła odnieść się do tych słów, zachowując dystans i dodając typową dla siebie nutę złośliwości.

Doda kontra Edward Miszczak – kulisy konfliktu

Miszczak w wywiadzie dla Pudelka wspominał, że ban na Dodę w TVN – po incydencie z Agnieszką Woźniak-Starak w 2014 roku – był jego zdaniem zasłużony. Doda przez blisko dekadę nie mogła pojawiać się w najpopularniejszej stacji telewizyjnej w Polsce. Dyrektor programowy stwierdził, że jej decyzja o występie w TVP po latach promocji w Polsacie była przejawem nielojalności:

„Zrobiliśmy z Dodą wielki program. Jej ostatnia płyta dzięki Polsatowi cudownie się wypromowała. Koncerty również, a potem zobaczyłem Dodę w telewizji publicznej… więc pomyślałem sobie jednak fajnie, że zrobiłem tego bana.”

Doda odpowiada – artyści nie pracują na etacie

W rozmowie z „Vivą!” piosenkarka wyjaśniła, że nie jest związana stałą umową z Polsatem i ma fanów wśród widzów różnych stacji, dlatego jej występ w TVP był naturalny. Sugerowanie, że powinna występować wyłącznie w Polsacie, Doda określiła jako „niewolnictwo”:

„Artyści nie pracują na etacie, nie mają umowy z telewizjami i mają wolność artystyczną. Dlatego nie wiem, czy to jest wolność, czy już niewolnictwo, ale Polsat bardzo lubię.”

Piosenkarka podkreśliła, że jej decyzje są podyktowane przede wszystkim kontaktami z fanami, a nie lojalnością wobec jednej stacji telewizyjnej.

Dystans i spokój – Doda nie kłóci się ze starszymi ludźmi

Choć komentarze Miszczaka mogłyby sprowokować konflikt, Doda postanowiła zachować dystans. Artystka stwierdziła:

„Mam do tego dystans i biorę to na wesoło, a z Edwardem nie będę się kłócić. To jest starszy człowiek, ja się nie kłócę ze starszymi ludźmi.”

W ten sposób piosenkarka pokazała, że traktuje całą sytuację lekko i z humorem, nie pozwalając, aby zarzuty wpłynęły na jej spokój i wizerunek.