Foto: @piotr_tarasewicz
Ostatnio dyrektor programowy Polsatu, Edward Miszczak, zarzucił Dodzie „nielojalność”, ponieważ po latach promocji jej twórczości w Polsacie, piosenkarka zdecydowała się wystąpić na Sylwestrze w Telewizji Publicznej. Artystka postanowiła odnieść się do tych słów, zachowując dystans i dodając typową dla siebie nutę złośliwości.
Doda kontra Edward Miszczak – kulisy konfliktu
Miszczak w wywiadzie dla Pudelka wspominał, że ban na Dodę w TVN – po incydencie z Agnieszką Woźniak-Starak w 2014 roku – był jego zdaniem zasłużony. Doda przez blisko dekadę nie mogła pojawiać się w najpopularniejszej stacji telewizyjnej w Polsce. Dyrektor programowy stwierdził, że jej decyzja o występie w TVP po latach promocji w Polsacie była przejawem nielojalności:
„Zrobiliśmy z Dodą wielki program. Jej ostatnia płyta dzięki Polsatowi cudownie się wypromowała. Koncerty również, a potem zobaczyłem Dodę w telewizji publicznej… więc pomyślałem sobie jednak fajnie, że zrobiłem tego bana.”
Doda odpowiada – artyści nie pracują na etacie
W rozmowie z „Vivą!” piosenkarka wyjaśniła, że nie jest związana stałą umową z Polsatem i ma fanów wśród widzów różnych stacji, dlatego jej występ w TVP był naturalny. Sugerowanie, że powinna występować wyłącznie w Polsacie, Doda określiła jako „niewolnictwo”:
„Artyści nie pracują na etacie, nie mają umowy z telewizjami i mają wolność artystyczną. Dlatego nie wiem, czy to jest wolność, czy już niewolnictwo, ale Polsat bardzo lubię.”
Piosenkarka podkreśliła, że jej decyzje są podyktowane przede wszystkim kontaktami z fanami, a nie lojalnością wobec jednej stacji telewizyjnej.
Dystans i spokój – Doda nie kłóci się ze starszymi ludźmi
Choć komentarze Miszczaka mogłyby sprowokować konflikt, Doda postanowiła zachować dystans. Artystka stwierdziła:
„Mam do tego dystans i biorę to na wesoło, a z Edwardem nie będę się kłócić. To jest starszy człowiek, ja się nie kłócę ze starszymi ludźmi.”
W ten sposób piosenkarka pokazała, że traktuje całą sytuację lekko i z humorem, nie pozwalając, aby zarzuty wpłynęły na jej spokój i wizerunek.