Sean „Diddy” Combs kontynuuje walkę prawną w głośnym pozwie o zniesławienie przeciwko NBC, opiewającym na 100 milionów dolarów. Raper i producent twierdzi, że stacja oraz platforma Peacock rozpowszechniły fałszywe informacje, które poważnie zaszkodziły jego reputacji. Sprawa dotyczy dokumentu „Diddy: The Making of a Bad Boy”, w którym pojawiły się liczne kontrowersyjne zarzuty.
Oświadczenie pod przysięgą: Diddy zaprzecza udziałowi w śmierciach znanych osób
Według doniesień, Diddy złożył pisemne oświadczenie pod przysięgą, w którym kategorycznie zaprzecza, jakoby miał jakikolwiek związek z wieloma głośnymi śmierciami. W dokumencie zaznaczył, że nie był zaangażowany w śmierć Kim Porter, swojej byłej partnerki, ani w zabójstwo Christophera Wallace’a, znanego jako Biggie Smalls.
Ponadto Sean Combs zaprzeczył oskarżeniom dotyczącym rzekomego udziału w śmierci Heavy’ego D oraz Andre Harrella, a także stanowczo odrzucił sugestie, że próbował skrzywdzić Al B. Sure.
Zarzuty o handel ludźmi i taśmy wideo
W swoim oświadczeniu Diddy odniósł się również do oskarżeń o handel ludźmi w celach seksualnych. Podkreślił, że nigdy nie utrzymywał relacji seksualnych z nieletnimi ani nie zajmował się ich wykorzystywaniem. Zaznaczył także, że nigdy nie używał nagrań wideo jako narzędzia szantażu lub wpływu na inne osoby.
Warto przypomnieć, że w lipcu ława przysięgłych uniewinniła Combsa od zarzutów handlu ludźmi, choć uznała go winnym w sprawie związanej z transportem w celu uprawiania prostytucji.
Dlaczego Diddy pozwał NBC?
Pozew Diddy’ego przeciwko NBC, Peacock TV oraz Ample Entertainment opiera się na zarzutach rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji i spekulacji. Jego prawnicy wskazują, że twórcy dokumentu działali w pośpiechu, aby zdążyć przed konkurencją medialną, co miało doprowadzić do licznych nieścisłości i błędów.
Według zespołu prawnego Combsa, dokument opierał się na stronniczych i zdyskredytowanych źródłach, pomijając oficjalne raporty oraz ustalenia organów ścigania.
Stanowisko NBC i dalszy przebieg sprawy
NBC oraz pozostali pozwani odrzucają zarzuty i twierdzą, że dokument dotyczył kwestii będących w interesie publicznym. Ich zdaniem reputacja Diddy’ego została nadszarpnięta głównie przez wcześniejsze postępowania federalne oraz liczne pozwy, a nie sam film dokumentalny.
Sąd w najbliższym czasie ma rozpatrzyć wniosek o oddalenie pozwu złożony przez NBC. Do tego momentu sprawa pozostaje jednym z najgłośniejszych konfliktów prawnych w amerykańskim show-biznesie.
Źródło: hotnewhiphop.com