Dawn Richard, była członkini zespołu Danity Kane, złożyła szokujące zeznania w procesie Diddy’ego. W piątek stanęła na mównicy, by opowiedzieć o tym, co widziała w 2009 roku – i według niej, nie był to pojedynczy incydent. Twierdzi, że była świadkiem częstej przemocy fizycznej Diddy’ego wobec Cassie.
Diddy miał kopać Cassie i uderzać patelnią
Jak opisała Dawn Richard, do jednego z najgorszych incydentów doszło w rezydencji Diddy’ego w Los Angeles. Raper miał skopać Cassie, a nawet próbować uderzyć ją patelnią.
Cassie – według jej relacji – przyjęła pozycję embrionalną na podłodze, a Diddy kopał ją w głowę i ciało, po czym przeciągnął ją po pomieszczeniu. Richard zeznała także, że słyszała trzask tłuczonego szkła, krzyki i czuła strach o własne życie oraz życie Cassie.
Groźby milczenia: „Lepiej nie mówcie nic”
Na tym jednak nie koniec. Richard ujawniła również, że Diddy groził jej i jednej z koleżanek z zespołu, by nie mówiły o tym, co widziały. Miał powiedzieć: „Tam, skąd pochodzę, ludzie znikają, jeśli zaczynają mówić”. To miało być według niej jasne ostrzeżenie.
Zeznania Dawn potwierdzają relację Cassie i wcześniejszy pozew
Cassie, która zeznawała wcześniej w tym samym procesie, również mówiła o przemocy fizycznej ze strony Diddy’ego. Relacja Dawn Richard nie tylko ją potwierdza, ale także wpisuje się w narrację, którą przedstawiła w swoim pozwie przeciwko Diddy’emu z listopada 2024 roku.
Proces Diddy’ego trwa – co dalej?
Sędzia odroczył rozprawę do poniedziałku, kiedy Dawn Richard będzie kontynuowała składanie zeznań. Jej słowa mogą okazać się kluczowe w sprawie, która coraz bardziej obciąża Diddy’ego.