Co na to Nas? – Jest dużo za wcześnie, by o tym mówić. Takie listy są wspaniałe, ale prawdę mówiąc, wątpię, by miały one znaczenie za 10-15 lat. Wtedy ktoś stworzy zupełnie inny ranking – zaznacza raper.
McLaughlin chwali Nasa za różnorodność tematów, zgłębianie każdego z nich oraz liryzm. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że aż dziewięć krążków rapera trafiło na szczyt zestawienia „Billboard” (w tym siedem pokryło się platyną) – to o dwa mniej od Jaya-Z.
– Dla jednych byłem gangsta raperem, dla innych raperem zaangażowanym. Padało wiele określeń. Jeśli ktoś czuje potrzebę klasyfikacji, jego sprawa – twierdzi Nas. – Nie wińcie mnie, wińcie nasz wspaniały kraj, Amerykę. Zresztą, nawet tu nie leży problem. Takie jest po prostu życie. Mówię o nim, tworzę uniwersalną muzykę w amerykańskim stylu. Jedno jest dla mnie pewne: ludzie zbyt często myślą szufladkami.
Cały artykuł o Nasie dostępny jest na stronie CNN. http://www.cnn.com/2013/01/05/showbiz/rapper-nas-turns-40/?hpt=hp_c1