fot. Brian Kelly
Joseph Strange, były pracownik studia Eminema, przyznał się do przestępstwa związanego z naruszeniem praw autorskich i sprzedażą niewydanych nagrań rapera. Według prokuratury miał sprzedać co najmniej 10 plików za około 50 tys. dolarów, bez wiedzy i zgody artysty. Wyrok w sprawie ma zapaść 27 stycznia 2027 roku.
Były pracownik Eminema przyznał się do winy
48-letni Joseph Strange przyznał się do zarzutu karnego naruszenia praw autorskich.
Sprawa dotyczy niewydanej muzyki Eminema, do której Strange miał dostęp podczas pracy w studiu rapera w Ferndale w stanie Michigan.
Prokuratura twierdzi, że w lipcu i sierpniu 2024 roku sprzedał w internecie co najmniej 10 plików za łączną kwotę około 50 tys. dolarów.
Eminem nie miał wiedzieć o tych transakcjach ani ich zatwierdzać.
Pliki miały zostać odtworzone ponad 8 milionów razy
Według śledczych skala naruszenia była znacznie większa niż sama sprzedaż plików.
Do listopada 2025 roku materiały miały zostać odtworzone lub pobrane ponad 8 milionów razy.
Prokuratorzy oszacowali wartość naruszenia na co najmniej 750 tys. dolarów.
Część nagrań była już zmasterowana z myślą o potencjalnym wydaniu, ale nie oznacza to, że ich oficjalna premiera była przesądzona.
Strange pracował w studiu Eminema przez 14 lat
Joseph Strange był zatrudniony w studiu Eminema od 2007 do 2021 roku.
Do jego obowiązków należała m.in. pomoc w obsłudze systemu komputerowego przechowującego muzykę będącą jeszcze w trakcie produkcji.
Dzięki temu miał dostęp do prywatnych plików, których artysta nie publikował.
Śledczy twierdzą, że część materiałów znajdowała się na zabezpieczonych hasłem dyskach przechowywanych offline w zamkniętym sejfie.
Pliki miały opuścić dyski jeszcze w czasie jego pracy
Według śledczych logi systemowe wskazywały, że pliki zostały skopiowane z zabezpieczonych nośników w okresie, gdy Strange nadal pracował w studiu.
Miało to nastąpić na długo przed tym, zanim nagrania pojawiły się publicznie.
Sprawa wyszła na jaw w styczniu 2025 roku, kiedy niedokończone utwory Eminema zaczęły pojawiać się w internecie na sprzedaż.
Jedno z opublikowanych zdjęć miało odpowiadać prywatnej liście utworów znajdującej się wcześniej na jednym ze studyjnych dysków.
Kupujący wskazali Strange’a
Po wykryciu wycieku pracownicy studia zgłosili sprawę FBI.
Według śledczych kilka osób, które kupiły niewydane pliki, wskazało właśnie Josepha Strange’a jako osobę odpowiedzialną za ich sprzedaż.
Początkowo sprawa obejmowała również zarzut związany z transportem skradzionego mienia między stanami.
W sierpniu 2026 roku prokuratura złożyła jednak nowy, pojedynczy zarzut dotyczący naruszenia praw autorskich dla korzyści finansowej.
Rzecznik Eminema mówił o zdradzie
Przedstawiciel rapera Dennis Dennehy wcześniej bardzo ostro komentował sprawę.
Według niego działania Strange’a były zdradą nie tylko wobec Eminema, ale również wobec innych osób pracujących nad niewydanym materiałem.
„Będziemy nadal podejmować wszelkie konieczne kroki, aby chronić sztukę Eminema i zrobimy wszystko, żeby tego dopilnować” – zapowiadał.
Wyrok zapadnie w styczniu
Ogłoszenie kary zaplanowano na 27 stycznia 2027 roku.
Strange’owi grozi maksymalnie pięć lat więzienia.
Ostateczny wymiar kary ustali sąd.