Yung Miami po raz kolejny odniosła się do zarzutów, według których miała przewozić narkotyki dla Diddy’ego. Raperka stanowczo odrzuca te oskarżenia i twierdzi, że cała historia została zmyślona. W nowym wywiadzie przyznała, że ma dość powracających sugestii łączących ją z transportem tzw. „pink cocaine”.
Yung Miami wraca do głośnych oskarżeń
Artystka pojawiła się w „The Breakfast Club”, gdzie została zapytana o zarzuty, które krążą wokół niej od kilku lat.
Yung Miami powiedziała wprost, że przedstawiany publicznie obraz jej roli w otoczeniu Diddy’ego jest nieprawdziwy.
„Kłamano na mój temat. To wszystko było zmyślone” – stwierdziła.
Raperka nie kryła irytacji faktem, że temat wciąż powraca.
Oskarżenia pojawiły się w pozwie z 2024 roku
Kontrowersje dotyczą pozwu z 2024 roku, w którym pojawiło się twierdzenie, że Yung Miami miała przewozić dla Diddy’ego tzw. „pink cocaine”.
Według tamtej wersji wydarzeń substancja miała zostać przetransportowana prywatnym samolotem z Miami na Water Music Festival w Virginii.
Były to jednak zarzuty zawarte w pozwie, a nie prawomocne ustalenia sądu.
Otoczenie Yung Miami już wcześniej temu zaprzeczało
Gdy oskarżenia pojawiły się po raz pierwszy, osoby z otoczenia raperki również je odrzucały.
Twierdziły wówczas, że przedstawiona chronologia wydarzeń nie zgadza się z miejscem pobytu Yung Miami w tamtym czasie.
Teraz sama artystka ponownie postanowiła odnieść się do sprawy i zrobiła to w znacznie bardziej bezpośredni sposób.
„Nigdy nie byłam jego kurierką”
Yung Miami nie zostawiła większego pola do interpretacji.
Jej stanowisko jest jednoznaczne – zaprzecza, by kiedykolwiek przewoziła narkotyki dla Diddy’ego lub pełniła rolę osoby dostarczającej mu substancje.
To właśnie ten element medialnej narracji najbardziej ją irytuje, ponieważ – jak podkreśla – uważa go za całkowicie nieprawdziwy.
Relacja Yung Miami i Diddy’ego od dawna budziła zainteresowanie
Yung Miami była w przeszłości związana z Diddym, a ich relacja przez długi czas pozostawała szeroko komentowana.
Po ujawnieniu kolejnych pozwów i zarzutów wobec Combsa nazwisko raperki zaczęło pojawiać się w kontekście jego otoczenia znacznie częściej.
Artystka stara się jednak wyraźnie oddzielić swoją dawną relację z Diddym od oskarżeń dotyczących przestępczej działalności.
Yung Miami chce zamknąć ten temat
Nowa wypowiedź pokazuje, że raperka ma dość powracających oskarżeń.
Jej przekaz jest prosty: zarzuty o przewożenie narkotyków uważa za fałszywe i nie zamierza brać odpowiedzialności za narrację, z którą się nie zgadza.
Na ten moment nie przedstawiono prawomocnego rozstrzygnięcia, które potwierdzałoby, że Yung Miami rzeczywiście pełniła rolę opisaną w pozwie.