Blueface został pozwany w związku z transmisją debiutanckiej walki bokserskiej Chrisean Rock. Organizator wydarzenia i dostawca transmisji twierdzą, że raper bez zgody pokazywał płatny pojedynek na swoim kanale Kick, przez co mieli stracić część wpływów ze sprzedaży PPV.
Blueface miał transmitować walkę za darmo
Pozew federalny złożyli promotor bokserski Skyy Myles oraz firma BLK Prime Boxing, która oferowała walkę Chrisean Rock w systemie pay-per-view za 29,99 dolara.
Według dokumentów Blueface miał razem z Wackiem 100 pojawić się na swoim zweryfikowanym kanale na Kicku i przez ponad godzinę transmitować pojedynek.
Chrisean Rock zmierzyła się z Ku’Shiyah Williams i wygrała walkę.
Dziesiątki tysięcy widzów miały oglądać nieautoryzowaną transmisję
Powodowie twierdzą, że nieautoryzowany stream Blueface’a oglądały dziesiątki tysięcy osób.
W pozwie wskazano również, że raper miał mówić widzom, iż nie muszą kupować dostępu do PPV i mogą oglądać walkę za darmo na jego transmisji.
Według organizatorów Blueface miał także przyznać, że zdecydował się na taki krok z powodu finansowego konfliktu z Chrisean Rock.
Są to twierdzenia przedstawione w pozwie i na tym etapie nie zostały rozstrzygnięte przez sąd.
Prawnik Chrisean Rock komentuje sprawę
Charles Lew, prawnik Chrisean Rock, ostro skomentował całą sytuację.
„W całej swojej karierze nie widziałem tak jawnego i bezczelnego lekceważenia praw autorskich. Nie tylko przejęli transmisję naszych klientów, ale ogłosili to na żywo i powiedzieli ludziom, żeby nie płacili” – powiedział.
Jak dodał, jego klienci zamierzają dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
Organizatorzy domagają się odszkodowania
Powodowie żądają od Blueface’a odszkodowania w nieokreślonej jeszcze wysokości.
Roszczenia mają obejmować m.in. utraconą sprzedaż PPV, zyski oraz inne przychody. Domagają się również pokrycia kosztów prawnych.
Przedstawiciele Blueface’a nie odnieśli się na razie do pozwu.