Billy Joel po raz pierwszy od czasu ogłoszenia diagnozy Normal Pressure Hydrocephalus (NPH) wystąpił publicznie. Legendarny muzyk pojawił się na scenie podczas uroczystości 30-lecia miasteczka Wellington na Florydzie, prezentując dwunumerowy mini-set.
Występ z rodziną u boku
Artysta pojawił się na scenie razem ze swoją żoną Alexis Roderick i dwiema córkami. Młodsze córki Joela oczarowały publiczność uroczym tańcem w rytm muzyki ojca. Muzyk zagrał między innymi utwory „Big Shot” oraz „We Didn’t Start the Fire”, ku radości zgromadzonej publiczności.
Choroba i przerwa w koncertach
W maju 2025 roku Joel ujawnił, że zmaga się z NPH, chorobą mózgu powodującą nagromadzenie płynu w czaszce, co prowadzi do problemów ze słuchem, wzrokiem i równowagą. W związku z diagnozą musiał odwołać wszystkie zaplanowane koncerty i rozpocząć terapię fizyczną, by łagodzić objawy. W lipcu 2025 r. podczas podcastu Bill Maher’s Club Random przyznał, że czuje się dobrze, ale jego równowaga „jest kiepska”, porównując ją do stania na kołyszącej się łodzi.