Bedoes zabrał głos w sprawie coraz popularniejszego wśród młodzieży gazu rozweselającego, którym nastolatki odurzają się na imprezach. Raper ostrzega przed skalą zjawiska i zwraca uwagę na realne zagrożenia zdrowotne związane z wdychaniem podtlenku azotu (N₂O).
Gaz rozweselający jako tani narkotyk imprezowy
Podtlenek azotu od kilku lat funkcjonuje jako łatwo dostępna i tania substancja psychoaktywna. Najczęściej wdychany jest z balonów, a jego rekreacyjne używanie może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.
Choć w medycynie gaz ten stosowany jest wyłącznie jako środek znieczulający i uspokajający, poza kontrolą lekarską stanowi poważne zagrożenie.
„To plaga” – Bedoes alarmuje
Bedoes opublikował mocny komentarz skierowany głównie do młodych odbiorców, opisując to, co obserwuje m.in. w Stanach Zjednoczonych:
– To, co tu widzicie, to „gaz rozweselający” – jest to plaga szczególnie wśród małolatów w Kalifornii. Ładują to w balony, na imprezach sprzedawane są one za centy. Tu macie przykład gazu o „smaku” kiwi, co jest jeszcze bardziej szalone, bo jest robione tak, by te dzieciaki jeszcze bardziej zachęcić do ładowania tego – napisał raper.
Artysta zwrócił uwagę na marketing skierowany bezpośrednio do dzieci i nastolatków, który dodatkowo normalizuje kontakt z substancjami psychoaktywnymi.

Szczere wyznanie rapera
Bedoes odniósł się także do własnych doświadczeń z młodości, nie idealizując używek:
– Jak byłem małolatem, to wpadłem w alko i zioło, bo chciałem być cool dla starszych kolegów, a dzisiaj nie mam ani jednego dobrego wspomnienia z tym związanego. Jeśli jesteś małolatem i nigdy nic nie brałeś, to Ty jesteś kotem i nie zmieniaj tego. A jeżeli jesteś w coś wj*bany, to pamiętaj, że nigdy nie jest za późno, żeby się ogarnąć.
Problem nie dotyczy tylko USA
Odurzanie się podtlenkiem azotu nie jest wyłącznie problemem amerykańskim. W Wielkiej Brytanii gaz rozweselający jest drugą najczęściej używaną substancją psychoaktywną wśród osób w wieku 16–24 lata – zaraz po marihuanie.
Eksperci od lat alarmują, że bagatelizowanie zagrożeń związanych z N₂O może prowadzić do poważnych problemów neurologicznych i psychicznych.