fot. mat. pras.
Już 10 stycznia Arab wejdzie do klatki na gali Prime 15, gdzie jego rywalem będzie Taazy. W trakcie medialnych wypowiedzi raper odniósł się jednak nie tylko do nadchodzącej walki, ale także do dawnych napięć w środowisku muzycznym. Bez ogródek przyznał, że jednym z jego wymarzonych przeciwników byłby właśnie Popek.
– Chciałbym skopać Popka – stwierdził Arab, podkreślając, że niechęć nie jest elementem promocji, lecz wynika z osobistych doświadczeń.
Dawny konflikt wraca po latach
Spór między Arabem a Popkiem nie jest nowością. Już kilka lat temu raper z okolic Rzeszowa publicznie krytykował reprezentanta Firmy, używając wobec niego bardzo ostrych słów. Choć od tamtego czasu minęło sporo lat, emocje – jak widać – wcale nie opadły.
Arab zaznaczył, że jego negatywne nastawienie ma podłoże prywatne i dotyczy zachowania Popka poza kamerami. Jak sam przyznał, sytuacja była dla niego na tyle niesmaczna, że do dziś nie potrafi jej zapomnieć.
Czy dojdzie do walki Araba z Popkiem?
Na ten moment ewentualne starcie Araba z Popkiem pozostaje jedynie w sferze deklaracji. Biorąc jednak pod uwagę popularność freak fightów oraz zainteresowanie publiczności konfliktami z przeszłości, taki pojedynek mógłby wzbudzić ogromne emocje. Szczególnie że obaj artyści mają doświadczenie zarówno w rapie, jak i w sportach walki.
Czy federacje podchwycą temat i doprowadzą do tej konfrontacji? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – napięcie między Arabem a Popkiem wciąż jest żywe.