fot. mat. pras.
Alicja Szemplińska zwyciężyła polskie preselekcje do Konkurs Piosenki Eurowizji i decyzją widzów będzie reprezentować Polskę podczas tegorocznego konkursu w Austria. W rozmowie z Pudelkiem wokalistka zdradziła, że występ z preselekcji, który pokazano w Telewizja Polska, nie będzie identyczny z tym, który zobaczą widzowie Eurowizji.
Artystka zapowiada spore zmiany w swojej scenicznej prezentacji.
Nietypowe preselekcje do Eurowizji
Tegoroczne preselekcje w Polsce wyglądały inaczej niż w poprzednich latach. Zamiast tradycyjnego koncertu na żywo wszystkie występy zostały nagrane wcześniej i wyemitowane w sobotni wieczór w telewizji.
Nazajutrz zwyciężczynię ogłoszono w programie Pytanie na śniadanie. Ostatecznie triumfowała Alicja Szemplińska.
Występ na Eurowizji będzie inny
Szemplińska pojedzie do Austrii z utworem „Pray”, jednak – jak zdradziła w rozmowie z Pudelkiem – sceniczne show zostanie zmodyfikowane. Artystka zapowiada, że widzowie mogą spodziewać się zupełnie nowej odsłony występu.
„Plan jest taki, żeby występ wyglądał zupełnie inaczej” – mówi piosenkarka.
W rozmowie pojawiło się też porównanie do widowiskowych występów Justyna Steczkowska. Czy reprezentantka Polski pójdzie w jej ślady i przygotuje spektakularne show?
„Myślę, że będzie się działo, ale może nie w tym samym wymiarze i nie w tym samym sensie, co u Justyny. Wydaje mi się też, że nudnym byłoby kopiowanie czyjegoś występu, więc postaram się to zrobić w sposób mojej wrażliwości artystycznej” – zdradza Pudelkowi piosenkarka.
Fani Eurowizji mogą więc spodziewać się nowej, bardziej dopracowanej wersji występu, który reprezentować będzie Polskę na międzynarodowej scenie.