Alberto chciał spędzić czas z synem i spróbować swoich sił na hulajnodze. Wizyta w skateparku zakończyła się jednak bardzo pechowo. Raper zaliczył bolesny upadek, a późniejsze badania wykazały złamanie w obrębie kości piszczelowej i strzałkowej. Całe zdarzenie nagrał jego syn.
Alberto miał tylko wspierać syna
Raper wybrał się z synem do skateparku AvePark. Początkowo plan był prosty – miał towarzyszyć dziecku podczas rozwijania jego pasji.
Na miejscu Alberto sam postanowił jednak wejść na hulajnogę i spróbować kilku trików.
Jego syn nagrywał popisy ojca. W pewnym momencie raper stracił równowagę i mocno upadł.
Syn Alberto nagrał moment wypadku
Całe zdarzenie zostało zarejestrowane telefonem.
Tuż po upadku Alberto próbował zachować spokój, przede wszystkim ze względu na obecność syna.
„Moja przejęta mina, gdy udaję twardziela, żeby syna nie stresować – bezcenna. A miałem tylko wspierać syna w jego pasji. Młody niedowierza, że stary się doigrał” – przekazał raper.
Początkowo był przekonany, że uraz nie jest aż tak poważny.
Alberto ma złamaną nogę
Raper sądził, że skończyło się na skręceniu nogi. Diagnoza okazała się jednak znacznie poważniejsza.
„Myślałem, że skręcenie tylko, a tu złamanie kości piszczelowo-strzałkowej” – poinformował.
Oznacza to, że niewinna wizyta w skateparku zakończyła się dla niego poważną kontuzją.
Wyświetl ten post na Instagramie
Pechowy wypad Alberto
Alberto podszedł do całej sytuacji z dystansem, choć sam uraz z pewnością trudno uznać za błahy.
Miał jedynie towarzyszyć synowi, a ostatecznie sam stał się bohaterem nagrania z bolesnego upadku.
Teraz rapera czeka przerwa związana z leczeniem złamanej nogi.