Słynny hiszpański piosenkarz Julio Iglesias znalazł się w centrum poważnego skandalu. Dwie byłe pracownice artysty oskarżyły go o napaść seksualną, a ich relacje – pełne przerażających szczegółów – obiegły hiszpańskie media. Kobiety złożyły już formalną skargę do hiszpańskiej prokuratury.
Legendarny artysta w poważnych tarapatach
Julio Iglesias to jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów muzycznych na świecie. Ojciec Enrique Iglesiasa przez dekady budował wizerunek uwodziciela i nie ukrywał swojego zamiłowania do kobiet. Sam wielokrotnie przyznawał się w wywiadach do licznych romansów, a przez lata krążyły plotki o tysiącach kochanek.
Dziś jednak te opowieści nabrały mrocznego wymiaru.
Dwie kobiety oskarżają Julio Iglesiasa o napaść seksualną
82-letni piosenkarz został oskarżony przez dwie byłe pracownice – pracownicę domową oraz fizjoterapeutkę – które pracowały w jego karaibskich rezydencjach w Republice Dominikańskiej i na Bahamach. Według ich relacji do domniemanych napaści miało dochodzić w 2021 roku.
Kobiety twierdzą, że były poddawane:
-
niestosownemu dotykaniu,
-
obelgom i upokarzaniu,
-
ciągłej kontroli i nękaniu.
Śledztwo mediów i zeznania kilkunastu pracownic
Sprawa wyszła na jaw po trzyletnim śledztwie przeprowadzonym przez portal elDiario.es oraz stację Univision Noticias. Dziennikarze dotarli do 15 byłych pracownic, które pracowały u Iglesiasa od końca lat 90. do 2023 roku.
Dwie kobiety, które złożyły formalne oskarżenia, były wielokrotnie przesłuchiwane przez ponad rok. Ich zeznania – jak podają media – są spójne i poparte obszerną dokumentacją, w tym:
-
zdjęciami,
-
wiadomościami WhatsApp,
-
rejestrami połączeń,
-
raportami medycznymi,
-
dokumentami wizowymi.
„Czułam się jak przedmiot, jak niewolnica”
Jedna z kobiet, występująca pod pseudonimem Rebecca, zeznała, że Iglesias wielokrotnie wzywał ją do swojego pokoju po zakończeniu pracy. Według jej relacji miał ją penetrować bez jej zgody, a napaści miały odbywać się regularnie.
– Wykorzystywał mnie prawie każdej nocy. Czułam się jak przedmiot, jak niewolnica – wyznała mediom.
Druga kobieta, Laura, opowiedziała o pocałunkach i dotykaniu piersi bez jej zgody, do których miało dojść m.in. na plaży.
Kontrowersyjny system rekrutacji w domu artysty
Byłe pracownice ujawniły również kulisy procesu rekrutacji. Według ich relacji kandydatki były wyszukiwane przez media społecznościowe, proszone o przesyłanie zdjęć całej sylwetki i odpowiadanie na intymne pytania dotyczące orientacji seksualnej czy operacji plastycznych.
Sprawa trafiła do prokuratury. Minister mówi o „niewolnictwie”
Obie kobiety złożyły zawiadomienie do Audiencia Nacional, najwyższego hiszpańskiego sądu karnego, oskarżając Iglesiasa o napaść seksualną i handel ludźmi.
Hiszpańska minister pracy i wicepremier Yolanda Díaz nazwała ujawnione relacje „przerażającymi” i porównała opisywaną sytuację do niewolnictwa.
Jak dotąd Julio Iglesias ani jego prawnicy nie odnieśli się do zarzutów.