50 Cent zdradził kolejną historię związaną z wieloletnim konfliktem z Seanem „Diddym” Combsem. Raper twierdzi, że po premierze dokumentu „Sean Combs: The Reckoning” Diddy wysłał mu do klubu kompozycję z kwiatów przypominającą tę używaną podczas pogrzebów. Curtis Jackson potraktował całą sytuację w swoim charakterystycznym stylu i obrócił ją w żart.
50 Cent opowiedział o reakcji Diddy’ego na dokument Netflixa
50 Cent pojawił się w „Jimmy Kimmel Live”, gdzie promował nadchodzący film „Street Fighter”.
Rozmowa szybko zeszła jednak na temat Diddy’ego i dokumentu „Sean Combs: The Reckoning”, przy którym Jackson był zaangażowany jako producent wykonawczy.
50 Cent stwierdził, że Combs miał możliwość obejrzenia produkcji podczas pobytu w więzieniu.
„Nie wiedziałem, że Diddy będzie miał w więzieniu odblokowanego iPada. To nie jest więzienie. To jest klub” – żartował raper.
Następnie dodał:
„Jestem pewien, że uznał to za najlepszy dokument, jaki widział w życiu.”
Słowa o sposobie, w jaki Diddy miał obejrzeć produkcję, były wypowiedzią 50 Centa i nie zostały niezależnie potwierdzone.
Diddy miał wysłać mu „pogrzebowe” kwiaty
Jimmy Kimmel zapytał następnie rapera wprost, czy rzeczywiście otrzymał od Combsa kwiaty.
50 Cent potwierdził tę historię.
„Tak, wysłał mi coś w rodzaju pogrzebowej kompozycji” – powiedział.
Według rapera kwiaty dotarły do Club 11.
„Pojawiły się w Club 11, a ja pomyślałem: 'Ej, kto mi to wysłał?’. A później stwierdziłem: 'Dobra, już wiem, skąd to przyszło'” – relacjonował.
50 Cent nie przedstawił publicznie dowodu potwierdzającego, że przesyłka faktycznie pochodziła od Diddy’ego.
50 Cent zażartował również z urazu głowy Diddy’ego
Podczas rozmowy Jackson nawiązał także do niedawnych informacji o urazie głowy Combsa.
„Ja też niedawno coś mu wysłałem” – powiedział.
Kiedy Kimmel zapytał, co dokładnie ma na myśli, 50 odpowiedział:
„Guza na głowie.”
Wypowiedź miała wyraźnie żartobliwy charakter i nie należy jej interpretować jako przyznania się do jakiegokolwiek rzeczywistego działania.
W ostatnich dniach pojawiały się sprzeczne doniesienia dotyczące tego, w jaki sposób Diddy doznał urazu. Federalne służby więzienne zdementowały historię o opisywanej wcześniej bójce, a dokładne okoliczności zdarzenia pozostają niejasne.
50 Cent nie przestraszył się przesyłki
Kimmel zapytał rapera również, czy nietypowy prezent od wieloletniego rywala nie wzbudził w nim niepokoju.
50 Cent odpowiedział, że nie.
„Moje życie wygląda trochę inaczej, wiesz o tym?” – stwierdził.
Prowadzący skwitował to żartem, mówiąc, że Jackson nie sprawia wrażenia człowieka posiadającego zbyt wiele strachu ani zdrowego rozsądku.
Konflikt 50 Centa i Diddy’ego trwa od lat
Relacja obu raperów od dawna należy do najbardziej medialnych konfliktów w amerykańskim hip-hopie.
50 Cent przez lata publicznie kpił z Combsa, komentował jego działalność biznesową i życie prywatne, a po rozpoczęciu problemów prawnych Diddy’ego jeszcze częściej odnosił się do jego sytuacji.
Kulminacją tego zainteresowania był dokument „Sean Combs: The Reckoning”, który ponownie postawił historię Combsa w centrum medialnej uwagi.
Diddy został przeniesiony z Fort Dix
Wypowiedź 50 Centa pojawiła się w czasie kolejnych zmian wokół sytuacji Combsa.
Diddy został niedawno przeniesiony z FCI Fort Dix w New Jersey do FCI Allenwood Low w Pensylwanii.
Federalne Biuro Więziennictwa potwierdziło zmianę jednostki, ale nie ujawniło powodów transferu.
Combs odbywa karę 50 miesięcy pozbawienia wolności po skazaniu w 2025 roku za dwa przestępstwa związane z transportowaniem osób w celu prostytucji. Został natomiast uniewinniony od najpoważniejszych zarzutów dotyczących handlu ludźmi w celach seksualnych oraz działalności w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.