50 Cent nie zostawił większego pola do interpretacji, gdy został zapytany o możliwość pojednania z Diddym. Podczas wizyty w programie „TODAY with Jenna & Sheinelle” raper jasno stwierdził, że nie widzi szans na odbudowanie relacji z Seanem Combsem. Przy okazji odniósł się również do doniesień, według których Diddy miał oglądać w więzieniu dokument „Sean Combs: The Reckoning” na zmodyfikowanym tablecie.
50 Cent odpowiada wprost na pytanie o Diddy’ego
50 Cent pojawił się w programie przede wszystkim w związku z promocją filmu „Street Fighter”, w którym wciela się w Balroga.
Rozmowa szybko jednak zeszła na temat Diddy’ego i trwającego od lat konfliktu pomiędzy raperami.
Prowadzący zapytali Curtisa Jacksona, czy wyobraża sobie, że w przyszłości mógłby pogodzić się z Combsem.
Odpowiedź była natychmiastowa.
„Nie. Nie z nim” – powiedział 50 Cent.
Nie rozwijał tej deklaracji w długą wypowiedź, ale jej ton nie pozostawiał większych wątpliwości co do aktualnego stanu ich relacji.
Konflikt 50 Centa i Diddy’ego trwa od lat
50 Cent od dawna należy do najbardziej publicznych krytyków Seana Combsa.
Ich napięta relacja nie rozpoczęła się wraz z ostatnimi problemami prawnymi Diddy’ego, ale w ostatnich latach Curtis Jackson zdecydowanie zwiększył intensywność swoich komentarzy.
Regularnie odnosił się do wydarzeń związanych z Combsem w mediach społecznościowych, wywiadach oraz podczas wystąpień publicznych.
Jego zaangażowanie wyszło jednak znacznie dalej niż internetowe zaczepki.
50 Cent jest związany z dokumentem „Sean Combs: The Reckoning”, poświęconym Diddy’emu oraz jego ostatnim problemom prawnym.
To właśnie produkcja stała się jednym z głównych tematów nowej rozmowy.
Diddy miał oglądać dokument 50 Centa w więzieniu
50 Cent został zapytany również o doniesienia, według których Diddy miał obejrzeć „Sean Combs: The Reckoning” podczas pobytu w więzieniu.
Wcześniej pojawiły się informacje, że Combs miał mieć dostęp do zmodyfikowanego tabletu. Urządzenie miało umożliwiać mu oglądanie materiałów, do których normalnie nie powinien mieć dostępu.
50 Cent przyznał, że sam był zaskoczony takimi doniesieniami.
„Nie spodziewałem się, że będzie miał w zakładzie karnym jailbroken tablet, który był tam kontrabandą, ale miał okazję to zobaczyć” – powiedział.
Należy jednak zaznaczyć, że informacje dotyczące zakazanych urządzeń i warunków pobytu Combsa są przedmiotem doniesień i postępowań wewnętrznych, a nie wszystkie zostały niezależnie potwierdzone jako ustalone fakty.
50 Cent uważa swój dokument za sprawiedliwy
Curtis Jackson nie ukrywał zadowolenia z faktu, że Diddy miał zobaczyć dokument.
Raper stwierdził, że jego zdaniem była to najlepsza produkcja poświęcona całej sprawie.
„Uważam, że to był najlepszy dokument, jaki o nim powstał. Był uczciwy” – powiedział 50 Cent.
To istotna deklaracja, ponieważ od momentu zapowiedzi projektu część odbiorców zastanawiała się, czy wieloletni konflikt pomiędzy Jacksonem a Combsem nie wpłynie na sposób przedstawienia bohatera dokumentu.
50 Cent od początku przekonywał jednak, że produkcja ma być traktowana poważnie, a nie jako kolejny element osobistego beefu.
„Sean Combs: The Reckoning” dodatkowo zaostrzył sytuację
Dokument 50 Centa stał się kolejnym etapem wieloletniej rywalizacji.
Jackson od dawna komentował publicznie zachowanie Combsa, ale stworzenie pełnej produkcji dokumentalnej przeniosło ich relację na zupełnie inny poziom.
50 Cent nie ograniczył się już do memów, wpisów i wywiadów. Zaangażował się w projekt, który przedstawia historię Diddy’ego w kontekście jego kariery oraz problemów prawnych.
To sprawia, że ewentualne pojednanie wydaje się dziś jeszcze mniej prawdopodobne.
Sam Jackson potwierdził to właściwie jednym zdaniem.
Diddy i 50 Cent raczej nie zakopią topora wojennego
W hip-hopie wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których nawet wieloletni rywale ostatecznie kończyli konflikty.
W przypadku 50 Centa i Diddy’ego taki scenariusz na razie się jednak nie zapowiada.
Curtis Jackson nie tylko nadal otwarcie komentuje sprawy związane z Combsem, ale również jasno odrzuca możliwość pojednania.
Jego najnowsza wypowiedź jest jedną z najbardziej jednoznacznych deklaracji na temat przyszłości ich relacji.
Jeśli ktoś liczył, że po latach napięć obaj artyści w końcu podadzą sobie ręce, 50 Cent właśnie bardzo wyraźnie dał do zrozumienia, że z jego strony nie ma takiego planu.