50 Cent postanowił przelać swoją długoletnią wrogość do T.I. na muzykę i wydał nowy utwór „No One Told Us What We’re Here For”.
Konflikt między raperami narastał od kilku tygodni, a T.I. wraz z synami wypuścili już kilka diss tracków. 50 Cent dotychczas ograniczał się głównie do postów w mediach społecznościowych, ale w piątek zmienił strategię, wykorzystując muzykę do bezpośredniego ataku.
Współpraca z Leonem Thomasem i promocja „Power: Origins”
Nowy singiel 50 Cent został nagrany we współpracy z Leonem Thomasem, jednym z najgorętszych nazwisk R&B. Utwór promuje jego nowy serial telewizyjny „Power: Origins”, co pokazuje, że 50 Cent potrafi łączyć muzykę z marketingiem i promocją własnych projektów.
Kontrowersyjne wersy i reakcje fanów
W utworze 50 Cent nie oszczędza T.I. ani jego rodziny. Fani podkreślają, że tego typu odpowiedź była oczekiwana od dawna. Jednak reakcje publiczności są mieszane – niektórzy krytykują teksty jako słabe pod względem lirycznym, traktując je raczej jako personalne ataki niż prawdziwe rzemiosło rapowe.
Niektórzy komentatorzy wskazują, że konflikt rozpoczął się od niezrealizowanej bitwy podczas Verzuz, co mogłoby być prostym sposobem na uniknięcie eskalacji.
Konflikt w mediach i przyszłość beefu
50 Cent nie ukrywa, że posiada przewagę medialną, wykorzystując kanał Starz do promocji utworu, co oznacza, że T.I. słyszy diss track w trakcie reklam programu. Fiffy grozi również dokumentem w stylu Diddy’ego, natomiast T.I. wydaje się stosunkowo spokojny i nie reaguje impulsywnie.